Obrusy plamoodporne do codziennego użytku

 

Nic tak nie podnosi ciśnienia perfekcyjnej gospodyni jak plamy, które nie chcą się sprać. Nie znoszę, kiedy po wyjęciu z pralki jakaś rzecz okazuje się wciąż brudna. Szczególnie jeśli chodzi o rzeczy codziennego użytku, które niestety łatwo ulegają niechcianym zabrudzeniom. Szczególnie kiedy w grę wchodzą dzieci i zwierzęta domowe, które uwielbiają psocić. Gdyby wszystko było tak proste w utrzymaniu czystości jak moje obrusy to byłabym zachwycona.

Plamoodporna tkanina nie wchłaniająca cieczy

obrusy plamoodporneW moim domu tylko jeden element zawsze cieszy się nieskazitelną czystością. Są to obrusy plamoodporne na stole. Tkanina, z której są wykonane jest absolutnym zbawieniem jeśli chodzi o utrzymywanie porządku. Szkoda, że nie mogą zacząć tworzyć z niej zasłon czy koców. Ileż to mojego czasu i energii mogłabym zaoszczędzić w ten sposób. Chodzi tutaj o to, że plama zamiast wnikać w obrus utrzymuje się na jego powierzchni w postaci łatwo zmywalnej gąbka plamki, po której nie pozostaje żaden ślad. Niezależnie oczywiście od rodzaju wylanej substancji reguła ta zawsze działa. Więc wylany barszcz czerwony na świątecznym spotkaniu, czy niedzielny kompot nie robi wrażenia na moich śnieżnobiałych obrusach. Ja natomiast nie muszę się martwić, że dzieci, czy koty w ferworze zabawy przy stole dokonają jakiś zniszczeń. Tkanina plamoodporna jest bardzo wytrzymała i spełnia swoja funkcje latami. Nie ujmuje to jej wyglądowi. Obrusy prezentują się nadal dobrze i można je kupić w wielu wzorach i kolorach.

Czekam na kolejne plamoodporne wynalazki. Z chęcią ułatwiłabym sobie czyszczenie innych powierzchni. Obrusy plamoodporne powinny zostać inspiracją dla twórców mebli tapicerowanych, czy tekstyliów. Wierzę, że taki projekt odniósłby spektakularny sukces, a już na pewno w moim domu. Odrobina porządku w życiu zawsze jest wskazana, a w moim przypadku nawet trochę więcej.