Organizuję zbiórki zużytych akumulatorów

Od kilkunastu lat pracuję w jednym z dużych banków. Dobrze zarabiam, ale jak każdy facet utrzymujący rodzinę chciałbym zarabiać jeszcze więcej. Kilka lat temu wpadłem na taki pomysł dodatkowej działalności. Polega on na tym, że raz na kilka miesięcy organizuję zbiórki zużytych akumulatorów. Nie ważne jakich, każdy akumulator wystawiony przed ogrodzenie zabieram w umówionym terminie.

Z zebranymi akumulatorami jadę do punktu skupu

skup akumulatorów żelowychMoże to się wydawać lekko niepoważne, że dobrze zarabiający facet zajmuje się zbieraniem staroci. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę jak cenne są takie zużyte akumulatory. Ich zawartość podlega przecież recyclingowi i może być łatwo przetworzona w zupełnie nowe rzeczy. Z jednego zbioru mam nawet kilkadziesiąt sztuk zużytych ogniw. Mam swój zaprzyjaźniony punkt, w którym prowadzą skup akumulatorów żelowych i wszystkich innych, jakie tylko wyprodukowano. Za jeden akumulator dostaję średnio od trzydziestu do pięćdziesięciu złotych – w zależności od wagi. Można sobie więc łatwo policzyć, że z jednej zbiórki mam nawet kilka tysięcy złotych. To dodatkowe pieniądze, które wpadają mi do kieszeni. A ja robię to tylko po to, żeby raz do roku zabrać żonę i syna na jakieś fajne zagraniczne wakacje. I jak zorganizuję takie dwie lub trzy zbiórki w ciągu roku to uzbieram na bardzo przyzwoity wyjazd wakacyjny. A zbiórkę prowadzę w sposób całkowicie legalny, bo przecież każdy chętnie chce się pozbyć zalegających zużytych akumulatorów.

Śmiało mogę powiedzieć, że mój pomysł na dorobienie na wakacje okazał się być bardzo dobrym pomysłem. Nawet dwie zbiórki w ciągu roku wystarczą mi na to, żeby uzbierać na wakacyjny wyjazd. Oczywiście każdą zbiórkę organizuję w innym regionie swojego województwa. Dzięki temu mam szansę na uzbieranie konkretnej ilości starych baterii samochodowych.